Zniesienie akcyzy na LNG i CNG w Polsce

Możliwość komentowania Zniesienie akcyzy na LNG i CNG w Polsce została wyłączona

W nawiązaniu do tekstu:

Senat zgodził się na zniesienie akcyzy na LNG – bardzo tanie tankowanie ciężarówek jest coraz bliżej

Główną zachętą do kupowania gazowych ciężarówek są obecnie kwestie wizerunkowo-ekologiczne, a także zwolnienie z niemieckich opłat za drogi. Już wkrótce ma do tego jednak dołączyć kolejna zachęta, w postaci zniesienia polskiej akcyzy paliwowej.

 

Polskie władze już rok temu stworzyły i zaakceptowały stosowny projekt przepisów. Przewidywał on całkowite zniesienie akcyzy od sprzedaży CNG oraz LNG, czyniąc oba paliwa tańsze o 67 groszy na kilogramie. By jednak takie zwolnienie z akcyzy doszło do skutku, konieczne było zdobycie zgody ze strony Komisji Europejskiej.

Jak podaje magazyn „Interia”, powołując się na rozmowę z prezesem PGNiG, KE zatwierdziło już polski projekt, zgłaszając jedynie kilka poprawek. Te ostatnie są aktualnie wprowadzane i cały proces może potrwać maksymalnie kilka miesięcy. Wydaje się więc bardzo możliwe, że gaz znacząco potanieje jeszcze przed końcem roku

Bez kategorii Maj 20th 2019

Cena Nissan Leaf

Możliwość komentowania Cena Nissan Leaf została wyłączona

Aktualne ceny Nissana Leafa nie napawają optymizmem. Choć do niedawna był to najpopularniejszy samochód elektryczny na świecie, który emobilność wprowadził pod strzechy, za sensownie wyposażony model zapłacimy dziś ponad 170 tysięcy złotych. Ceny znowu urosły, choć w Polsce od kilku miesięcy nie obowiązuje akcyza na samochody elektryczne – więc tańsze dla importera modele powinny już trafić do salonów.

Aktualne ceny Nissana Leafa: akcyza odpadła, ceny urosły

 

Zgodnie z wartościami cennikowymi na początek maja 2019 roku, najtańszy nowy Nissan Leaf (2019) Acenta z baterią o pojemności użytecznej około 37,5 kWh (całkowita: 40 kWh) kosztuje dziś co najmniej 157 700 złotych. Jeszcze w lutym 2019 auto było o 2,2 tysiąca złotych tańsze.

Podrożały również dwa pozostałe warianty: Leaf N-Connecta kosztuje 170 100 zł zamiast niedawnych 166 900 zł (+3 200 zł, najwyższy wzrost w gamie), Leaf Tekna natomiast wyrównał cenę Leafa 3.ZERO i kosztuje 175 800 złotych zamiast niedawnych 173 600 zł (+2 200 zł).

W cennikach zadebiutował także niebędący edycją specjalną Nissan Leaf e+ w najwyższym wariancie wyposażeniowym Tekna. Za samochód zapłacimy 201 300 zł, czyli o… 100 złotych więcej niż kosztował wariant Leaf e+ 3.ZERO.

Gwoli przypomnienia: Nissan Leaf „40 kWh” to samochód elektryczny segmentu C o realnym zasięgu w trybie mieszanym wynoszącym 243 km. Edycja Leaf e+ wyposażona jest w większą baterię o pojemności całkowitej równej 62 kWh. Realny zasięg tej wersji w wariancie Tekna wynosi około 346 kilometrów w trybie mieszanym (według EPA). Warianty słabiej wyposażone osiągają o 18 kilometrów (+5 procent) więcej, ale… nie ma ich w Polsce.

Elektryczny skuter Xiaomi

Możliwość komentowania Elektryczny skuter Xiaomi została wyłączona

Skuter Xiaomi, czy raczej motorower elektryczny to nowy gadżet chińskiego producenta. HIMO T1, bo tak nazywa się pojazd, pozwoli przejechać nawet 120 kilometrów na jednym ładowaniu. Skuter pojawi się w dwóch wersjach i jest tani jak barszcz.

W Chinach ruszyła sprzedaż elektrycznego motoroweru Xiaomi HIMO T1. Chociaż w rzeczywistości nazywanie go skuterem to spore nadużycie, jego wygląd aż się o to prosi. A jest to spora przesada, ponieważ pojazd ma być traktowany przez prawo jako… rower elektryczny.

Rowery elektryczne niosą ze sobą pewne ograniczenia. Przede wszystkim prędkość maksymalna takich pojazdów to zaledwie 25 km/h. Dzięki takiemu rozwiązaniu, HIMO T1 będzie mógł jeździć właściwie każdy, nawet osoby niepełnoletnie.

Według informacji podawanych przez zagraniczne media, Xiaomi HIMO T1 ma kosztować 450 dolarów. Za taką kwotę otrzymujemy elektryczny motorower ważący zaledwie 55 kilogramów. W podstawowej wersji, pojazd zasila akumulator o mocy 14Ah. Według producentów, na pełnej baterii przejedzie 60 km.

Xiaomi oferuje też mocniejszą wersję. W tym przypadku mamy dwa razy pojemniejszy akumulator (28Ah). Ta wersja skutera pozwala przejechać już 120 km. Zasięg baterii jest wyświetlany na ekranie służącym także jako prędkościomierz.

Polaków nie stać na samochody elektryczne

Możliwość komentowania Polaków nie stać na samochody elektryczne została wyłączona

Im niższe PKB na mieszkańca, tym mniej aut elektrycznych na drogach – wynika z danych ACEA. Tę zależność dobitnie potwierdza Polska, która w obu rankingach znajduje się w europejskim ogonie. W Polsce zaledwie jeden na pięćset samochodów rejestrowanych w 2018 r. posiadał napęd elektryczny.

Pod względem rejestracji aut elektrycznych w 2018 r. Polska, z wynikiem 0,2 proc., zajęła niechlubne ostatnie miejsce. Wyprzedziły nas nawet dwa kraje z najniższym PKB na głowę w Unii Europejskiej – Bułgaria (0,6 proc.) i Rumunia (0,5). Dla porównania, na Węgrzech 1,5 proc. aut sprzedanych w 2018 r. posiadało napęd elektryczny.

 

 

 

 

Polacy wolą hybrydy

Co ciekawe, rok wcześniej, w 2017 r. – według wyliczeń Eurostatu – Polska była drugim rynkiem aut na paliwa niekonwencjonalne w Unii Europejskiej. Wśród wszystkich aut zarejestrowanych do końca roku, 1,9 proc. miało alternatywne źródła energii.

Statystyki zawyżyły jednak auta hybrydowe, których po polskich drogach jeździło 402 tys. przy zaledwie 26 tys. „elektryków”.

Norwegia i długo długo nic

To i tak znacznie poniżej unijnej średniej, która w 2018 r. wyniosła 2 proc. Spośród państw członkowskich największy odsetek samochodów elektrycznych zarejestrowano w Szwecji – 8 proc., Holandii – 6,7 proc. oraz Finlandii – 4,7 proc. Kraje te w ubiegłym roku wypracowały też jedne z najwyższych PKB – powyżej 42 tys. euro na mieszkańca.

Wyniki unijnych liderów bledną w porównaniu z Norwegią, gdzie aż 49,1 proc. samochodów zarejestrowanych w ubiegłym roku posiadało napęd elektryczny, przy PKB na głowę wynoszącym 73 200 euro.

Jak wynika z analiz ACEA, oprócz nowych krajów członkowskich, z wyjątkiem Węgier, auta elektryczne nie miały w ubiegłym roku wzięcia we Włoszech (0,5 proc.), Grecji (0,3 proc.) i Hiszpanii (0,9 proc.).

Kraje, w których udział elektrycznych samochodów w rynku wyniósł mniej niż 1 proc., wypracowały w ubiegłym roku PKB poniżej 29 tys. euro na głowę.