Golf 3 diesel ciężko odpala na zimno lub na ciepło – gdzie szukać przyczyny?
W dieslu moment występowania problemu ma ogromne znaczenie. Golf 3, który długo kręci po nocnym postoju, wymaga innego podejścia niż samochód odpalający rano bez zarzutu, ale sprawiający problemy po rozgrzaniu. Wrzucenie obu przypadków do jednego worka często kończy się wymianą świec żarowych, mimo że w danym momencie nie mają one najważniejszego wpływu na rozruch.
Zimny i ciepły silnik – szybkie porównanie
Objaw Co warto sprawdzić najpierw Ciężko odpala po nocy Akumulator, rozrusznik, układ podgrzewania i cofanie się paliwa Gorzej odpala przy mrozie Świece żarowe, ich zasilanie oraz prędkość obracania silnika Odpala zimny, długo kręci ciepły Prędkość rozruchu, ustawienie wtrysku i sygnały czujników Po postoju widać powietrze w przewodzie Filtr, połączenia paliwowe i przewody przelewowe Gdy problem pojawia się rano
Na zimnym silniku liczy się sprawne podgrzewanie komory spalania, ale nie tylko ono. Wolno obracający rozrusznik może utrudnić zapłon nawet wtedy, gdy świece są sprawne. Zanim je wykręcisz, sprawdź napięcie akumulatora, połączenia masowe i sposób pracy rozrusznika.
Sama kontrolka świec nie potwierdza, że do każdej z nich dociera prąd. Układ obejmuje również bezpiecznik, przekaźnik, przewody i sterowanie zależne od temperatury.
Po dłuższym postoju paliwo może się cofać
Jeżeli pierwsze uruchomienie trwa długo, ale kolejne próby w ciągu dnia przebiegają normalnie, obejrzyj przewody paliwowe. Nieszczelność nie musi pozostawiać kałuży. Układ może zasysać powietrze, szczególnie w okolicy filtra i przewodów przelewowych.
Przezroczysty fragment przewodu, jeśli występuje w danej wersji, pomaga zauważyć pęcherzyki. Nie każdy pojedynczy bąbel oznacza awarię, ale duża ilość powietrza po postoju jest już konkretną wskazówką.
Dlaczego rozgrzany diesel może odpalać gorzej?
W takim przypadku świece żarowe zwykle nie są pierwszym podejrzanym. Trzeba ocenić, czy ciepły rozrusznik nadal obraca silnikiem odpowiednio szybko oraz czy sterowanie otrzymuje prawidłową informację o temperaturze. Znaczenie może mieć też ustawienie początku wtrysku, zależnie od zastosowanego silnika.
Nie warto kopiować rozwiązania z przypadkowego Golfa 3 bez sprawdzenia kodu jednostki. Wersje D, TD i TDI różnią się konstrukcją oraz sposobem sterowania.
Kolor dymu jest wskazówką, ale nie diagnozą
Biały lub szary dym podczas długiego kręcenia może sugerować, że paliwo trafia do cylindrów, ale nie zapala się prawidłowo. Brak dymu może kierować uwagę w stronę dopływu paliwa. Na wynik wpływa jednak temperatura, stan silnika i rodzaj jednostki, dlatego sam kolor spalin nie wystarcza do wskazania części do wymiany.
Jeżeli podczas rozruchu przygasają kontrolki albo rozrusznik pracuje nierówno, najpierw wykonaj kontrole opisane w artykule o instalacji elektrycznej Golfa 3. Dla silników benzynowych właściwa kolejność diagnostyki znajduje się w osobnym poradniku: Golf 3 benzyna nie odpala.
Co zanotować przed szukaniem pomocy?
- kod i wersję silnika,
- temperaturę, przy której występuje problem,
- czas kręcenia rozrusznikiem,
- kolor dymu przy rozruchu,
- obecność powietrza w przewodach paliwowych,
- wyniki kontroli świec i ich zasilania.
Taki opis możesz porównać z przypadkami omawianymi przez właścicieli w dziale silników Diesla na forum Golf3.pl. Podanie kodu silnika jest szczególnie ważne – bez niego nawet poprawna porada może dotyczyć innej wersji układu.
Policja sprawdzi stare, dymiące diesle
Policjanci z Komendy Stołecznej Policji przeszkolili się z używania dymomierzy – urządzeń, które służą do badania poziomu emisji spalin. Nowe urządzenia mają pomóc w wyeliminowaniu z dróg starych, „kopcących” samochodów, które zatruwają powietrze. Auta niespełniające norm nie będą dopuszczone do ruchu.
Jak podaje stołeczna policja, w Wydziale Doskonalenia Zawodowego przeszkolono policyjnych instruktorów, którzy będą przyuczać do obsługi nowego sprzętu poszczególnych funkcjonariuszy.
– Zajęcia obejmowały przeprowadzanie pomiaru zadymienia spalin, eksploatację i zasady przechowywania dymomierza DS2 wraz ze stacją zasilającą i prowadzenie instruktażu w zakresie pomiarów i użytkowania sprzętu – mówi naczelnik wydziału doskonalenia zawodowego KSP insp. Sławomir Cisowski.Kontrola dymiących aut
Zgodnie z obowiązującymi przepisami funkcjonariusze są zobowiązani do sprawdzania stanu technicznego kontrolowanych pojazdów. Kontroli podlega także to, czy auta nie naruszają wymagań ochrony środowiska.
– Względy ekologiczne wymusiły wprowadzenie kryterium granicznego zadymienia spalin dla pojazdów z silnikami o zapłonie samoczynnym, które nie może przekroczyć określonej w obowiązujących przepisach wartości. Samochody niespełniające wymaganego kryterium nie mogą być dopuszczone do ruchu drogowego – mówi insp. Cisowski.
Do tej pory takie kontrole zwykle odbywały się „na oko”. Dymomierze na wyposażeniu policjantów mają takie kontrole ułatwić i pomóc w wyeliminowaniu dymiących samochodów ze stołecznych ulic. Zapytaliśmy biuro prasowe KSP o to, ile takich urządzeń znajduje się obecnie na stanie i jaka jest skala kontroli dymiących silników. Na odpowiedź czekamy.
Kary za dym
Zgodnie z obowiązującym taryfikatorem mandatów, za jazdę nadmiernie dymiącym autem grozi do 300 złotych mandatu. Jeśli policjant stwierdzi, że auto narusza normy ochrony środowiska, ma obowiązek zatrzymać dowód rejestracyjny.
Co ważne, nie może wydać kierowcy pokwitowania, które upoważnia do jazdy przez określony czas, jak np. w przypadku braku ważnego przeglądu. Właściciel takiego auta, żeby móc dalej nim jeździć, musi usunąć usterkę i wykonać badanie w odpowiedniej stacji diagnostycznej. Ale samochód musi do niej dostarczyć na lawecie.
Ruszyła akcja „Smog”
Rozpoczęła się pierwsza w tym roku akcja „Smog”, podczas której policjanci będą prowadzić kontrole emisji spalin – poinformowało Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. W przypadku stwierdzenia naruszeń norm ochrony środowiska policjanci mają obowiązek zatrzymania dowodu rejestracyjnego.We wtorek na drogach w całej Polsce trwa policyjna „Smog”, podczas której funkcjonariusze oprócz kontroli jakości spalin sprawdzą także ogólny stan techniczny pojazdu. Policjanci w pierwszej kolejności będą typowali auta, wobec których istnieje uzasadnione przypuszczenie, że naruszają wymagania ochrony środowiska. Jak podkreśla Komenda Główna Policji, patrole będą zwracały uwagę również na każde zachowanie niezgodne z prawem.
Policjanci podczas kontroli będą wykorzystywać dymomierze (używane do pomiarów jakości spalin w samochodach z silnikiem Diesla) i analizatory spalin (używane w silnikach Diesla i w benzynowych). Policja dysponuje około setką takich urządzeń. Jak podkreślają policjanci, funkcjonariusz może zatrzymać dowód rejestracyjny również wtedy, kiedy nie dysponuje urządzeniem do pomiaru jakości spalin.
Właściciel lub posiadacz pojazdu o złym stanie technicznym może zostać ukarany również mandatem do 500 zł, nawet jeśli to nie on siedział za kierownicą podczas kontroli. Takiej samej kary należy się spodziewać za brak ważnych badań technicznych samochodu.
Z danych przekazanych PAP przez Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji wynika, że w 2018 roku w ramach 12 akcji policjanci skontrolowali ponad 276,3 tys. pojazdów i wykryli ponad 2 tys. nieprawidłowości w zakresie emisji spalin; w związku z naruszeniami przepisów dotyczących ochrony środowiska zatrzymano prawie 8 tys. dowodów osobistych.
W 2019 roku policjanci przeprowadzili natomiast prawie 291,6 tys. pojazdów i wykryli ok. 3 tys. nieprawidłowości w związku z emisją spalin; w związku z naruszeniami przepisów dotyczących ochrony środowiska zatrzymano ponad 13,5 tys. dowodów rejestracyjnych. Najczęstszą przyczyna naruszeń był wyciek płynów eksploatacyjnych.
Z powodu smogu i powikłań wynikających ze złej jakości powietrza w Polsce umiera 45-50 tys. osób rocznie. Najwięcej zanieczyszczeń, w tym pyłów zawieszonych PM2,5, PM10 i benzo(a)pirenu, emitują sektor bytowo-komunalny i transport.